Dlaczego warto zdobyć doświadczenie w Wielkiej Czwórce?

Sezon rekrutacyjny w Wielkiej Czwórce trwa w najlepsze. Firmy konkurują o najlepszych kandydatów, oferując szeroki wybór praktyk i pracy. Ich budżety marketingowe są ogromne a promocja odbywa się we wszystkich kanałach komunikacji: portale z ogłoszeniami o pracę, strony internetowe, listy mailingowe, a nawet YouTube. Wszyscy mówią o tym że Wielka Czwórka to świetne doświadczenie, dobry wpis w CV, ale… dlaczego naprawdę warto rozpocząć tam zawodową karierę?

  1. Nauka od najlepszych z branży

Wielka Czwórka znana jest z wieloetapowych procesów rekrutacyjnych. W skali globalnej, jedynie ok. 3% kandydatów otrzymuje ofertę pracy. Rekrutacja najzdolniejszych absolwentów z polskich i zagranicznych uczelni, a następnie duże inwestycje w rozwój i szkolenia świadczą o sile Wielkiej Czwórki. To ludzie są najważniejszym kapitałem tych firm. A jak mówi znane powiedzenie: „Jesteś średnią 5 osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu”. Dzięki temu masz możliwość nauki od najlepszych z branży, niezależnie jaką linię biznesową wybierzesz.

  1. Możliwość objęcia stanowiska kierowniczego już po 2-3 latach pracy

W wielu tradycyjnych firmach wciąż zdarza się, że awans jest możliwy jedynie wtedy, gdy szef odejdzie lub zmieni stanowisko, a „atrakcyjne możliwości rozwoju” to tylko pusty frazes. Wielka Czwórka ma tymczasem mocno ustrukturyzowaną ścieżkę kariery. Już po 2-3 latach (w zależności od działu) następuje awans na stanowisko Seniora, na którym bezpośrednio zarządza się pracą 3-4 osób. Po 5-6 latach można awansować na stanowisko Menedżera, które polega na zarządzaniu kilkoma zespołami, budowaniu relacji z klientami oraz wiąże się z odpowiedzialnością za doprowadzenie projektu od początku do końca. Takie doświadczenie będzie procentować niezależnie od tego, jaką ścieżkę kariery zdecydujemy się obrać w przyszłości.

  1. Potwierdzenie umiejętności w postaci renomowanej firmy w CV   

Wielka Czwórka, dzięki swojej ogólnoświatowej obecności, ustanawia standardy dla całej branży. Dla wielu firm sam fakt, że dany kandydat zdobywał tam doświadczenie jest potwierdzeniem jego kompetencji. Dodatkowo, jest to bardzo wartościowy wpis w CV dla osób chcących pracować za granicą. W wielu zachodnich krajach doświadczenie z Wielkiej Czwórki jest wymagane na niektóre stanowiska lub traktowane jako duży atut. W Polsce pozwoli ono wyróżnić się na rynku pracy i otworzy przed nami wiele drzwi.

  1. Możliwość zdobycia międzynarodowego doświadczenia oraz zmiany działu

Każda z firm Wielkiej Czwórki ma około 200 tysięcy pracowników w ponad 150 krajach na świecie. Daje to ogromne możliwości zdobycia międzynarodowego doświadczenia. Poczynając od międzynarodowych praktyk jakie oferuje np. Deloitte, przez kilkumiesięczne lub kilkuletnie „secondmenty”, aż do stałej przeprowadzki za granicę. Możliwości są bardzo duże. Ponadto, jeśli zdecydujemy, że dział w którym rozpoczęliśmy pracę nam nie odpowiada i chcemy spróbować swoich sił w innym, firmy często dają taką możliwość.

  1. Inwestycja w rozwój

Rozpoczynając pracę w dziale audytu, mamy możliwość rozwoju w kierunku uprawnień Biegłego Rewidenta lub certyfikatu ACCA. W dziale doradztwa podatkowego możemy zdobyć licencję doradcy podatkowego. Doradztwo transakcyjne to z kolei wsparcie w uzyskaniu certyfikatu CFA. Krótko mówiąc, niezależnie jaki dział wybierzemy, Wielka Czwórka będzie bardzo mocno w nas inwestować. Szkolenia i feedback są ważną częścią kultury pracy w tych firmach.

  1. Dobre wynagrodzenie

Praca w Wielkiej Czwórce jest wymagająca a oczekiwania wobec przyszłych kandydatów są wysokie. Jednak w zamian za naszą pracę jesteśmy odpowiednio wynagradzani. Oczywiście, są branże które płacą więcej, a nawet zdecydowanie więcej. Jednak doświadczenie i kompetencje które wyniesiemy z pracy w Wielkiej Czwórce pozwalają na zajęcie wysokich stanowisk w biznesie. Niezależnie czy zdecydujemy się kontynuować naszą karierę w Wielkiej Czwórce, czy obierzemy inną drogę, z tym doświadczeniem będziemy cenionymi specjalistami z ponadprzeciętnym wynagrodzeniem.

Te oraz inne korzyści sprawiają, że PwC, EY, Deloitte i KPMG co roku wyławiają najzdolniejszych studentów i pozostają liderami w swoich branżach, a ich byli pracownicy zajmują wysokie stanowiska w biznesie. Krótko mówiąc – warto zainteresować się ofertami pracy i praktyk, bo dzięki temu będziemy mogli zdobyć uznawane międzynarodowo doświadczenie w renomowanych firmach.

Reklamy

Czego dowiedzieliśmy się na forum ekonomicznym w Davos?

Ten artykuł ukazał się pierwotnie na indexchallenge.pl

W ostatnich dniach odbyło się 48. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, które gościło wielu wybitnych przedstawicieli świata polityki, finansów i ekonomii. Polskę na forum reprezentowali prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki oraz prezes NBP prof. Adam Glapiński. Dyskutowano o sprawach dotyczących światowej gospodarki, ale także formułowano prognozy na przyszłość.

Forum zainaugurowało wystąpienie premiera Indii, dotyczące rozwoju indyjskiej gospodarki. Według prognoz MFW, w 2018 roku ma się ona rozwijać w tempie 7,4% rocznie i stać się piątą co do wielkości gospodarką na świecie. Wzrost ten zawdzięczany jest m.in. rozwojowi w oparciu o gospodarkę rynkową, polityce otwartości i zmniejszaniu biurokracji. Mimo sukcesu indyjskiej gospodarki, kraj ten boryka się jednak z dużymi wyzwaniami. Do najważniejszych należy duża nierówność dochodów oraz ogromne zanieczyszczenie powietrza w miastach.

Podczas pierwszego dnia, jedną z ciekawszych dyskusji była debata „The Next Financial Crisis”. Przedstawiciele wiodących instytucji sektora finansowego, reprezentant chińskiego nadzorcy rynku finansowego oraz ekonomista z Harvardu dyskutowali o zagrożeniach związanych z kolejnym kryzysem i jego potencjalnej przyczynie. Uczestnicy panelu wskazali, że instytucje sektora finansowego wyciągnęły wnioski z ostatniego kryzysu. Sytuacja rynku finansowego jest stabilniejsza m.in. dzięki regulacjom podwyższającym obowiązkowy kapitał w stosunku do aktywów ważonych ryzykiem. Zmienił się również model finansowy banków, które porzuciły model „supermarketu finansowego” na rzecz bardziej wyspecjalizowanej działalności.

Uczestnicy panelu, jako zagrożenie wskazali nadmierne zadłużenie gospodarek Japonii i Chin. Pod wpływem nawrotu inflacji i szybkiego wzrostu stóp procentowych, gospodarki te mogłyby mieć problem z obsługą długu, wywołując panikę na rynkach. Drugim zagrożeniem jest ryzyko geopolityczne. Jego materializacja mogłaby doprowadzić do wyparcia obecnego optymizmu na rynkach przez strach, powodując gwałtowny spadek wycen. Trzecim potencjalnym zapalnikiem kryzysu finansowego jest załamanie systemu technologicznego. Paraliż systemu telekomunikacyjnego lub utrata danych przez firmy oferujące usługi w chmurze niosłyby poważne implikacje dla sektora finansowego oraz całej gospodarki.

Wyczekiwanym wystąpieniem była przemowa prezydenta Donalda Trumpa, który podkreślał pozytywny wpływ rozwoju amerykańskiej gospodarki na gospodarkę światową. Opowiadał on o programie „America First” mającym na celu zreformowanie handlu międzynarodowego oraz chwalił kondycję amerykańskiej gospodarki i efekty obniżenia podatku dla przedsiębiorstw.

Kolejnym interesującym panelem był „Beyond the Paradise Papers”. Szacuje się, że w rajach podatkowych przedsiębiorstwa i osoby fizyczne mogą ukrywać nawet 7,6 biliona dolarów. Joseph E. Stiglitz argumentował, że przedsiębiorstwa nie są zainteresowane żadnymi zmianami, a tylko znacząca reakcja ze strony społeczeństwa mogłaby zainicjować realne zmiany. Uczestnicy panelu stwierdzili, że rozwiązaniem byłoby wprowadzenie przez Europę minimalnego podatku oraz podawanie do wiadomości publicznej sprawozdań z osiągniętych przychodów z podziałem na kraje.

Drugi dzień Światowego Forum Ekonomicznego w Davos upłynął na tematyce protekcjonizmu, polityki gospodarczej Chin oraz rewolucji technologicznej. Angela Merkel w swoim wystąpieniu stwierdziła, że protekcjonizm nie jest właściwą reakcją na zmiany we współczesnym świecie. Podkreślała także konieczność większej współpracy międzynarodowej w sprawach gospodarczych.

Główny doradca ekonomiczny prezydenta Chin nakreślił wizję chińskiego rządu na najbliższe lata. Opiera się ona na modyfikacji modelu gospodarczego w celu utrzymania wysokiego wzrostu PKB, redukcji mocy produkcyjnych w przemyśle ciężkim, rozwoju sektorów przyjaznych środowisku, obniżeniu poziomu zadłużenia gospodarki, a także poprawie funkcjonowania transportu i instytucji publicznych. By osiągnąć zamierzone cele, rząd będzie się musiał zmierzyć z 3 wyzwaniami. Są nimi: ograniczenie ryzyka w sektorze finansowym, walka z ubóstwem oraz walka o czystość środowiska.

Uczestnicy panelu „How can we fix our productivity crisis?” dyskutowali o zagadce produktywności i postępie technologicznym. Pomimo szybkiego rozwoju technologicznego, jaki niosą ze sobą Internet, smartfony czy komputery, dane makroekonomiczne zamiast przyspieszenia wskazują na spowolnienie wzrostu produktywności. Skłaniano się ku teorii, że nowe technologie z opóźnieniem wpływają na wzrost produktywności. Pojawił się również temat wpływu postępu technologicznego na nierówności dochodowe.

Podczas trzeciego dnia rozmawiano o wpływie klimatu na rynki finansowe, a także wartości tworzonej przez lawinowy wzrost ilości danych. Według raportu „Global Risks Report 2018”, w 2017 roku klęski naturalne spowodowały straty o wartości 300 miliardów dolarów. Wiceprezes funduszu BlackRock wskazał, że rządy nie są w stanie samodzielnie uporać się ze zmianami klimatycznymi z powodu niewystarczających środków, a w ich wyniku zagrożone są potencjalne inwestycje o wartości prawie 57 bilionów dolarów. Z kolei prezes grupy ubezpieczeniowej AXA informował, że scenariusz globalnego ocieplenia o 3-4 stopnie Celsjusza w perspektywie lat 2020-30 jest niemożliwy do ubezpieczenia.

Na panelu „Data Responsibility in a Fractured World” dyskutowano o wartości, jaką niosą ze sobą dane. Dziennie produkowanych jest bowiem 2,5 kwintyliona (10^18) bitów danych. Jako jeden z przykładów ich wykorzystania, przedstawiono pomysł wykorzystania techniki analizy obrazów do przetworzenia setek tysięcy zdjęć w celu ustalenia najpopularniejszych trendów modowych w danym sezonie. Podkreślano jednak znaczenie ochrony danych, których utrata byłaby szczególnie dotkliwa dla instytucji finansowych, które są oparte w dużej mierze na zaufaniu.

Na 48. Światowe Forum Ekonomiczne do Davos przyjechało około 2000 przywódców politycznych, prezesów największych korporacji, szefów międzynarodowych instytucji oraz naukowców i dziennikarzy. Dyskusje oraz panele, które odbywały się podczas forum można obejrzeć na stronie internetowej wydarzenia.

Wielka Czwórka – programy i konkursy dla studentów

Cechą firm z Wielkiej Czwórki jest duża aktywność na uczelniach, mocne inwestowanie w employer branding i organizacja wielu wydarzeń dla studentów. Dzięki temu nie tylko zwiększają one rozpoznawalność danej firmy na uczelniach, ale również są w stanie znaleźć lepiej dopasowanych kandydatów i w konsekwencji pozyskać lepszych pracowników.

Mnogość różnych wydarzeń, konkursów i programów jest również bardzo korzystna z perspektywy studenta. Umożliwiają one:

  • zobaczenie, jak wygląda praca w różnych działach firmy,
  • podjęcie bardziej świadomego wyboru ścieżki kariery,
  • możliwość poznania i porozmawiania z pracownikami firm,
  • zdobycie atrakcyjnych nagród,
    ORAZ
  • szansę otrzymania oferty praktyk lub pracy w firmie.

Ten artykuł poświęcony jest najciekawszym programom i wydarzeniom organizowanym przez firmy Wielkiej Czwórki.

EY

Flagowym konkursem organizowanym przez EY jest EY Financial Challenger. Jest to prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny konkurs dla studentów w Polsce, który umożliwia zdobycie doświadczenia z zakresu doradztwa transakcyjnego. Tak jak w pozostałych konkursach EY, zadania rozwiązuje się w 3- lub 4-osobowych grupach. Dwudniowy finał odbywa się w Warszawie i polega na dokonaniu transakcji sprzedaży spółki. Zwycięski zespół otrzymuje 30 000 zł, 6-miesięczne rotacyjne praktyki w dziale doradztwa transakcyjnego i inne nagrody.

Drugim konkursem jest EYe on Tax. Kierowany jest on do osób zainteresowanych pracą w doradztwie podatkowym. Ze wszystkich uczestników wyłaniane są 2 najlepsze zespoły, które walczą o zwycięstwo w finale będącym symulacją rozprawy sądowej. Do wygrania jest sława i pieniądze 24 000 zł, płatne praktyki lub praca w dziale doradztwa podatkowego i inne nagrody.

Trzecim, najmłodszym z konkursów EY, jest Audit Odyssey. Jak sama nazwa wskazuje, ten konkurs adresowany jest do osób zainteresowanych pracą w audycie. Składa się z 3 etapów: testu jednokrotnego wyboru, symulacji audytu na żywo oraz finału z audytowym case study. Do wygrania są również sława i pieniądze 20 000 zł dla zwycięskiego zespołu, szkolenia ACCA Fundamentals i inne nagrody.

Deloitte

Flagowym wydarzeniem Deloitte są Akademie Biznesu. Każdy student min. 3 roku może wziąć udział w jednej z 10 akademii, m.in. Akademii Rachunkowości, Akademii Podatkowej, Akademii Konsultingu Strategicznego czy Akademii Dealmaker. Większość akademii składa się z 4 spotkań oraz finału w Warszawie, choć niektóre zorganizowane są inaczej. Udział w akademii to świetna możliwość poznania jak w rzeczywistości wygląda praca w poszczególnych działach. Wyróżniający się uczestnicy mają również możliwość udziału w skróconym procesie rekrutacji do Deloitte.

KPMG

Pierwszym programem organizowanym przez KPMG jest World of Audit. Różni się on od innych programów organizowanych przez Wielką Czwórkę. Każda osoba, która zakwalifikuje się do programu otrzyma bowiem gwarantowaną ofertę pracy lub praktyk w dziale audytu. Stąd też aplikując do niego przechodzi się pełny proces rekrutacji. Na program składają się 4 spotkania warsztatowe oraz gala, podczas której wręczane są oferty zatrudnienia.

KPMG organizuje również konkurs Tax’n’You z dziedziny doradztwa podatkowego. Do konkursu podchodzi się indywidualnie. Pierwszy etap polega na rozwiązaniu zadań jednokrotnego wyboru, a 24 osoby z najwyższymi wynikami biorą udział w finale w Warszawie. 3 najlepszych uczestników otrzymuje oferty pracy oraz nagrody finansowe i rzeczowe, a pozostali finaliści praktyki w jednym z biur KPMG.

PwC

PwC w tym roku uruchomiło pierwszą edycję fabularnego case’a rekrutacyjnego o nazwie NanoShadow. Uczestnicy wcielają się w rolę audytorów podczas jednodniowego wydarzenia w Warszawie, audytując fikcyjną spółkę NanoShadow. Ich poczynania są oceniane przez pracowników PwC, a decyzję o zatrudnieniu otrzymuje się w ciągu 48 godzin.

Oprócz tego, PwC organizuje tzw. testy zerówkowe, do których można podejść bez żadnych negatywnych konsekwencji. Natomiast studenci 1 i 2 roku powinni przede wszystkim zwrócić uwagę na program Wex, czyli 2-miesięczne wakacyjne praktyki w różnych działach.

Wielka Czwórka organizuje również inne mniejsze eventy dla studentów. Zdecydowanie zachęcam osoby zainteresowane pracą w Big 4 do udziału i zdobycia ciekawego doświadczenia. Warto również zainteresować się programami ambasadorskimi – dzięki pracy ambasadora możemy często zyskać wartościowe kontakty i skrócony proces rekrutacji do wymarzonej firmy.

Doradztwo strategiczne – Big 4 czy MBB?

Z roku na rok możemy zauważyć wzrost zainteresowania usługami doradztwa strategicznego. Wzrost ten odbywa się zarówno po stronie firm korzystających z tego typu usług, jak i po stronie absolwentów, widzących w doradztwie możliwość zdobycia unikalnego doświadczenia i kariery zawodowej.

Spośród największych firm zajmujących się doradztwem strategicznym możemy wyróżnić Wielką Trójkę/MBB – w skład której wchodzi McKinsey & Company, Boston Consulting Group oraz Bain & Company. Oprócz nich, równie istotnymi graczami na rynku są firmy Wielkiej Czwórki (Deloitte, EY, PwC i KPMG), w których to konsulting jest najszybciej rozwijającą się linią biznesową.

W tym artykule postaram się porównać MBB i Wielką Czwórkę jako potencjalnych pracodawców. Daleki jestem od rekomendowania konkretnego wyboru – uważam, że obie opcje mają swoje plusy i minusy, a każdy przypisuje poszczególnym atrybutom różne wagi. Jedni wolą pracować po 100 godzin tygodniowo w banku inwestycyjnym, inni wolą ratować świat pracując w organizacji non-profit walczącej z globalnym ociepleniem. Każdemu jego świat. Nie będę również skupiał się na prestiżu – moim zdaniem słowo to jest zdecydowanie nadużywane, a wybór pracodawcy nie powinien być kierowany chęcią pochwalenia się przed znajomymi.

Praca w Wielkiej Trójce (MBB) oznacza…

  1. Wyższe zarobki. Podczas gdy na stanowisku entry-level w Wielkiej Czwórce mediana zarobków w doradztwie biznesowym wynosi 7500 zł brutto, w firmach doradztwa strategicznego mediana to 11 000 zł brutto (Goldman Salary Survey 2017).
  2. Opłacanie drogich studiów MBA. Jak czytamy na stronie McKinsey: „McKinsey jest w Polsce największym prywatnym sponsorem studiów MBA na 6 najlepszych uczelniach świata. Jako młodszy konsultant możesz wyjechać na finansowane przez McKinsey studia na takich uczelniach, jak Harvard, Wharton, Columbia, Kellogg, Stanford czy INSEAD”. Warunkiem jest zobowiązanie się do pozostania w firmie przez kilka lat.
  3. Dłuższe godziny pracy. Nie zdziw się, jeśli od poniedziałku do piątku będziesz pracować na projekcie po 12 godzin dziennie. Dodatkowo, około 50-75% czasu spędzisz z dala od domu. Jednak to, co dla jednych jest dyskwalifikującym minusem, dla innych jest atutem. Będziesz mieć możliwość pracy w różnych zakątkach świata. Jeden z konsultantów MBB opowiadał, że w ramach pewnego projektu miał możliwość odwiedzić 27 krajów na wszystkich kontynentach w ciągu 6 miesięcy.
  4. Trudniejszy proces rekrutacji. W Polsce każda z 3 firm zatrudnia jedynie kilkudziesięciu konsultantów. Oznacza to, że w ciągu roku przyjmują one maksymalnie kilka-kilkanaście osób, stąd bardzo trudno dostać tam pracę. Nie biorę tutaj pod uwagę Knowledge Centers, które charakteryzują się innym rodzajem pracy.
  5. Zarówno McKinsey, Bain, jak i BCG mają biura tylko w Warszawie. W związku z tym podjęcie pracy będzie wiązało się z przeprowadzką do stolicy. W przeciwieństwie do MBB, Wielka Czwórka ma biura regionalne we wszystkich dużych miastach w Polsce. Należy jednak zrobić rozeznanie – nie we wszystkich biurach znajdują się zespoły dedykowane doradztwu strategicznemu.

Z kolei Wielka Czwórka oznacza…

  1. Lepszy work-life balance. Pomimo tego, że Wielka Czwórka znana jest z długich godzin pracy, w porównaniu do MBB możesz liczyć na znacznie lepszą równowagę. W MBB standardem jest praca do 20-21. W Wielkiej Czwórce w zdecydowanej większości będziesz kończyć wcześniej.
  2. Łatwiejszy proces rekrutacji. W przeciwieństwie do MBB, każda firma Wielkiej Czwórki zatrudnia w Polsce po kilka tysięcy pracowników. Oczywiście jedynie niewielka część z nich zajmuje się doradztwem strategicznym i należy liczyć się z tym, że jest to najbardziej oblegana linia biznesowa. Jednak generalnie, liczba oferowanych stanowisk pracy dla potencjalnych kandydatów jest dużo większa.
  3. Możliwość pracy w różnych działach. Oprócz ścisłego doradztwa strategicznego, Wielka Czwórka ma wiele innych działów doradczych. Jeśli z czasem zdecydujesz się rozwijać w innym kierunku, w wielu przypadkach będzie to możliwe bez konieczności zmiany pracodawcy.

Na koniec chciałbym przedstawić garść danych na temat Wielkiej Czwórki i MBB, z których można wywnioskować parę ciekawych informacji.

Która strona bardziej Was przekonała? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Skąd brać informacje o zarobkach?

Zdecydowana większość firm nie podaje publicznie wysokości wynagrodzeń swoich pracowników. Jednak nawet bez tych informacji jesteśmy w stanie wiarygodnie oszacować wysokość zarobków na danym stanowisku. W tym artykule przedstawię Wam źródła z których korzystam robiąc research na temat zarobków w firmach.

1. Strony internetowe

Pierwszym wiarygodnym źródłem informacji jest Glassdoor. Jest to bardzo popularna na zachodzie strona, na której pracownicy mogą anonimowo umieszczać informacje o swoich zarobkach. Niestety w Polsce nie jest jeszcze zbyt rozpowszechniona, stąd znajdziemy tam zarobki głównie dla dużych korporacji. Jeśli jednak chciałbyś poznać wysokość zarobków w konkretnych firmach w Stanach, Wielkiej Brytanii lub Niemczech, będziesz mieć do dyspozycji dużą bazę porównań.

Drugim serwisem jest Kariera w finansach. Polecam tą stronę ze względu na dużą ilość zawartych na niej informacji. Oprócz stanowisk wraz z wynagrodzeniami można tam znaleźć opisy kwalifikacji, ciekawe artykuły i oferty pracy. Na uwagę zasługuje również szczegółowość i ilość opisanych stanowisk.

2. Raporty

Raporty to bardzo wiarygodne źródła informacji o zarobkach. Najczęściej są one publikowane przez profesjonalne firmy zajmujące się rekrutacją. Bazują na dużej liczbie badanych i można z nich wyciągnąć dużo interesujących informacji. W końcu kto mógłby być lepiej zorientowany w wysokości zarobków niż firmy rekrutacyjne.

Pierwszym raportem który polecam jest Goldman Recruitment Salary Survey 2017. Jak sama nazwa wskazuje, został on opublikowany niedawno i obejmuje szereg stanowisk i kwalifikacji zawodowych w finansach, ubezpieczeniach i bankowości. Plusem jest szczegółowa matryca wynagrodzeń według miast, doświadczenia i języków w firmach BPO/SSC.

Kolejny raport, obejmujący w szczególności wysokie stanowiska w finansach, to Przegląd Wynagrodzeń 2013/2014 opublikowany przez firmę Michael Page. Raport skupia się na stanowiskach średniego i wysokiego szczebla. Niestety nie znalazłem bardziej aktualnej wersji tego raportu, więc należy wziąć pod uwagę, że aktualnie wynagrodzenia mogą być nieco wyższe. Jeśli ktoś z Was znajdzie takową, zachęcam do podzielenia się w komentarzu 🙂

Ostatnim raportem jest Raport płacowy 2017 firmy Hays. Obejmuje on nie tylko stanowiska finansowe, ale również stanowiska w innych sektorach gospodarki. Można z niego wyciągnąć naprawdę wiele wartościowych danych.

3. Artykuły branżowe i fora internetowe

Informacje można również uzyskiwać z pojedynczych artykułów i forów internetowych. W przypadku tych ostatnich zalecam jednak bardzo dużą dozę ostrożności, gdyż często możemy się natknąć na niepodparte żadnymi danymi bzdury. Spośród forów internetowych mogę polecić serwis Quora, który charakteryzuje się bardzo wysoką jakością informacji (głównie jednak dotyczących rynku amerykańskiego).

Jak widzicie, nawet pomimo braku oficjalnych widełek w ogłoszeniach o pracę jesteśmy w stanie uzyskać dużą ilość informacji. Dzięki temu możemy wiarygodnie oszacować wysokość zarobków, na jakie możemy liczyć w danej firmie. I chociaż pieniądze to nie wszystko, znajomość wynagrodzeń pozwala na podejmowanie bardziej świadomych decyzji dotyczących kariery.

Konsulting, audyt, podatki. Którą linię biznesową wybrać?

Wielu studentów, którzy chcą rozpocząć swoją karierę w Wielkiej Czwórce, ma problem z wyborem linii biznesowej. Sam niejednokrotnie otrzymałem maile z pytaniem co wybrać – audyt czy konsulting? Tak jak obiecałem w tym artykule, dziś postaram się przybliżyć Wam 3 najpopularniejsze linie biznesowe w ramach Wielkiej Czwórki: doradztwo biznesowe, audyt i podatki.

Warto jednak zaznaczyć, że nie są to jedyne możliwe specjalizacje. Oprócz tego możemy się spotkać z doradztwem transakcyjnym, kancelarią prawną, aktuariatem, przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy i innymi, w których praca jest zapewne równie ciekawa. Opisanie ich wszystkich wykracza jednak poza ramy tego artykułu, a zainteresowanych odsyłam na strony poszczególnych firm.

Kariera audytora

Gdy myślimy o Wielkiej Czwórce, często pierwszą rzeczą, która przychodzi nam do głowy jest audyt. Nic dziwnego, Wielka Czwórka kontroluje 82% rynku audytu w Polsce. Same czynności rewizji finansowej pozwoliły jej osiągnąć przychody na poziomie prawie 400 mln złotych w 2016 roku.

Karierę w audycie rozpoczynamy na stanowisku Praktykanta lub od razu Asystenta/Konsultanta. Praktyki trwają najczęściej od września/października, przez cały gorący sezon aż do marca/kwietnia. Na podstawowym stanowisku Asystenta, jesteśmy odpowiedzialni za badanie konkretnych elementów sprawozdania finansowego. Poznajemy metodologię przeprowadzania audytu biorąc udział w inwentaryzacji, testowaniu kontroli wewnętrznych i innych czynnościach. Po 2-3 latach możemy awansować na stanowisko Starszego Asystenta/Starszego Konsultanta/Młodszego Specjalisty (nazewnictwo różni się w zależności of firmy). Wiele osób po tym okresie decyduje się na przejście na stronę biznesu na stanowisko audytora wewnętrznego, specjalisty ds. kontrolingu lub kontrolera finansowego.

Mediana zarobków na stanowisku Konsultanta w dziale audytu w Wielkiej Czwórce wynosi 6000 zł brutto, jednak w biurach regionalnych zarobki mogą być nieco niższe niż w Warszawie. Jest to dobra ścieżka kariery dla osób, które chcą się rozwijać w obrębie finansów. Minusem jest niewątpliwie okres zimowy, gdy pracuje się nierzadko po kilkanaście godzin dziennie, a nawet w weekendy. Work-life balance jest wtedy poważnie zachwiany, a my możemy zapomnieć o zimowych wyjazdach na narty. Spotkałem się również z opiniami, że praca w audycie w dłuższym okresie jest dosyć monotonna, dlatego część osób decyduje się na kontynuowanie kariery w konsultingu.

Z drugiej strony plusem jest opłacanie przez pracodawcę drogich kwalifikacji, takich jak Biegły Rewident, ACCA czy CPA. Osobom, których celem są wysokie stanowiska w obszarze finansów, otworzą one wiele drzwi i zwiększą potencjał zarobkowy.

Kariera w doradztwie biznesowym

Doradztwo biznesowe, inaczej konsulting, jest uważane za najciekawszą linię biznesową. Jest ona tym samym najbardziej oblegana, co oznacza większą liczbę kandydatów na jedno miejsce niż w przypadku pozostałych linii. Konsulting wiąże się również z najwyższymi zarobkami „na start”. Mediana wynagrodzenia na podstawowym stanowisku konsultanta wynosi 7500 zł brutto.

Doradztwo biznesowe dzieli się na różne działy, m.in. doradztwo w zakresie IT, doradztwo strategiczne, doradztwo operacyjne i inne. Osoba zaczynająca pracę w konsultingu zajmuje się najczęściej zbieraniem dokumentacji i informacji, następnie ich analizą, a na koniec proponowaniem rozwiązań i przygotowywaniem opinii, raportu lub rekomendacji.

Dział doradztwa biznesowego wymaga nieco bardziej twórczego myślenia niż dział audytu, ponieważ zajmuje się rozwiązywaniem problemów, a nie tylko sprawdzaniem stanu faktycznego. Z czasem konsultanci zaczynają się rozwijać w konkretnej branży. Po kilku latach mogą oni przejść na stanowisko menedżera w firmach z sektorów, w których się specjalizują. Osoby na wyższych stanowiskach jako cenieni specjaliści nierzadko przechodzą na wysokie funkcje związane z zarządzaniem organizacją.

Minusem pracy w konsultingu są częste wyjazdy do klientów. Z uwagi na to osoby mogą mieć problem z zachowaniem work-life balance.

Kariera w doradztwie podatkowym

Doradztwo podatkowe najczęściej utożsamiane jest z karierą dla studentów prawa. Jest to błędne przekonanie i o ile rzeczywiście podatki są ciekawą opcją dla osób po prawie, o tyle studenci kierunków ekonomicznych również się tutaj odnajdą.

W mojej ocenie doradztwo podatkowe pozwala na zachowanie największej równowagi między życiem osobistym a pracą. Praca w większości wykonywana jest w biurze i nie wiąże się z częstymi wyjazdami. Na nadgodziny należy się natomiast nastawić pod koniec roku, gdy firmy przygotowują się do wejścia nowych regulacji. Jednocześnie mediana zarobków nie odstaje od innych linii biznesowych. Osoby na stanowisku konsultanta zarabiają przeciętnie 6500 zł brutto.

Konsultanci w dziale doradztwa podatkowego zajmują się wyszukiwaniem i analizą informacji (tzw. research), a następnie przygotowywaniem na ich podstawie opinii podatkowych. Biorą również udział w przeglądach podatkowych, pośredniczą w kontakcie między firmami a organami skarbowymi, a także przygotowują deklaracje podatkowe.

Konsultanci po kilku latach mogą przejść na stanowiska ekspertów podatkowych lub analityków podatkowych. Pomocna w tym przypadku będzie kwalifikacja doradcy podatkowego, w uzyskaniu której konsultanci mogą liczyć na wsparcie ze strony firmy.

Weź sprawę w swoje ręce

Mimo moich najszczerszych chęci, najlepszym sposobem dokonania wyboru jest aplikacja na praktyki i przekonanie się na własnej skórze jak wygląda praca w danym dziale. Inaczej wygląda ona z zewnątrz, a inaczej podchodzimy do niej pracując na konkretnym stanowisku. Warto również pamiętać, że żadna decyzja nie jest tą ostateczną. Firmy pozwalają na transfery pomiędzy działami a my mamy możliwość wyboru najciekawszej dla nas ścieżki kariery.

Ranking firm audytorskich w 2017 roku

Wielka Czwórka kolejny rok z rzędu podtrzymała swoją dominację wśród firm audytorskich w Polsce. Łączne przychody PwC, EY, KPMG i Deloitte wyniosły ok. 2,5 mld zł wobec 3 mld zł przychodów wszystkich firm z branży w 2016 roku.

Sektor usług doradczych i audytorskich przechodzi obecnie okres burzliwych zmian. Nowe regulacje, wymuszające m.in. obowiązkową rotację firm audytorskich, zakaz świadczenia dla jednej firmy usług doradczych i audytorskich oraz wprowadzające możliwość badania wspólnego mają na celu zmienić rozkład sił w branży. Krajowa Izba Biegłych Rewidentów ocenia zmiany negatywnie. Przepisy wprowadzane w Polsce są bowiem najostrzejsze spośród państw Unii Europejskiej.

Zamieszanie nie powstrzymało Wielkiej Czwórki od wypracowania 82% udziału w rynku. Duże przedsiębiorstwa decydują się zapłacić więcej za badanie sprawozdania przez renomowaną firmę. W istocie, 29 z 30 firm indeksu WIG30 było w 2016 roku audytowanych przez firmy Wielkiej Czwórki. Tak wysoki poziom koncentracji nie powinien jednak budzić niepokoju, ponieważ jest porównywalny z innymi państwami naszego regionu.

Jak więc wyglądają konkretne liczby? Na pierwszym miejscu nastąpiła zmiana. Deloitte awansował na stanowisko lidera pod względem przychodów ogółem, wypracowując ponad 664 mln zł. Na drugim miejscu znalazło się PwC, a potem kolejno EY i KPMG. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę jedynie przychody z czynności rewizji finansowej, to na pierwszym miejscu znalazł się EY, a dalej odpowiednio KPMG, PwC i Deloitte.

Przewaga Wielkiej Czwórki jest ogromna. Przychody tych firm z tytułu czynności rewizji finansowej były dosyć podobne, średnio każda z nich wypracowała niecałe 100 mln zł. Natomiast BDO, 5 firma w zestawieniu, miała już przychody rzędu 17 mln zł. Taka dysproporcja nie podoba się organom regulacyjnym, stąd zapowiadane od wielu miesięcy zmiany.

Jednocześnie, chętnych do wykonywania zawodu biegłego rewidenta jest coraz mniej. Mniej niż połowa osób z tą kwalifikacją postanawia pozostać w zawodzie – reszta decyduje się na objęcie stanowisk po stronie biznesu. Często wiążą się one z mniejszą odpowiedzialnością i nie wymagają ustawicznego kształcenia. Mimo wszystko, kandydatów do zdobycia kwalifikacji nie brakuje. Obecnie w postępowaniu znajduje się ok. 11 000 osób. Biorąc jednak pod uwagę trudność egzaminów, należy zaznaczyć, że w 2016 roku zdobycie kwalifikacji udało się jedynie 139 osobom.

A co przyniesie przyszłość? Ciężko ocenić na ile skuteczne będą nowe regulacje w zakresie zmniejszania koncentracji branży audytorskiej. Pozostaje również pytanie, czy w ostatecznym rozrachunku przyniosą one korzyści zarówno mniejszym firmom, jak i klientom korzystającym z ich usług. Możemy być jednak pewni, że regulacje podwyższą ceny badania sprawozdań finansowych, które od wielu lat pozostawały na niskim poziomie. Pozostaje nam czekać na przyszłoroczny ranking, który niewątpliwie będzie interesujący i pozwoli ocenić skutki wprowadzonych zmian.