Dlaczego Wielka Czwórka utrzymuje wysoką rotację pracowników?

rsz_barcode_pwc_2012_2

Ostatnio na Business Insiderze pojawił się artykuł, w którym poruszono temat odchodzenia pracowników z Wielkiej Czwórki. Ale jak to bywa z takimi portalami, chwytliwy tytuł a treści niewiele. Pomyślałem że warto rozwinąć ten temat.

Większość firm na rynku podejmuje coraz to nowe działania w celu utrzymania pracowników w firmie. Karnety na siłownię, prywatna opieka medyczna i inne dodatki mają zwiększyć lojalność pracowników, a tym samym zmniejszyć ich rotację. Rotacja powoduje bowiem duże koszty dla pracodawcy – czasem mogą dochodzić do rocznego wynagrodzenia na danym stanowisku! Dlaczego więc PwC, EY, Deloitte i KPMG rekrutują kandydatów, którzy planują opuścić firmę po 2-3 latach?

Zacznijmy od przyczyn: dlaczego pracownicy odchodzą z Wielkiej Czwórki? Z wielu relacji byłych pracowników wynika, że odchodzą oni do firm, w których mogą utrzymać lepszą równowagę między życiem a pracą. Powszechnie znanym faktem jest, że Wielka Czwórka rekrutuje tylko najlepszych. Jeśli dodamy do tego pracę 70-80 godzin tygodniowo w czasie „gorącego sezonu” oraz intensywne szkolenia i zdobywanie nowych kwalifikacji przez resztę roku, tempo pracy może dla niektórych okazać się zbyt wysokie. Inni z kolei traktują Wielką Czwórkę tylko jako trampolinę na wyższe stanowiska w innych firmach. Popracować 2-3 lata, a potem przejść na stronę biznesu – taki jest plan części pracowników. Dlaczego jednak we wspomnianym artykule prezes EY, Mark Weinberger mówi, że nie martwią go ludzie, którzy odchodzą z firmy? Odpowiedzi jest kilka.

Po pierwsze, gdy pracownicy Wielkiej Czwórki odchodzą do innych korporacji, przechodzą na prestiżowe stanowiska kontrolerów i dyrektorów finansowych. Utrzymując dobre relacje z byłymi pracownikami, stają się oni swoistymi ambasadorami firmy – a to przekłada się na bezpośrednie korzyści finansowe. Jeśli korporacja będzie musiała wybrać firmę audytorską, która będzie badać ich sprawozdania finansowe w następnym roku, wybierze firmę z którą nie miała wcześniej do czynienia czy firmę którą rekomenduje ich własny dyrektor finansowy? 😉

Po drugie, system rozwoju pracowników w Wielkiej Czwórce wymaga dużej rotacji. Jak możemy przeczytać na stronie PwC lub KPMG, audytorzy w Wielkiej Czwórce mają ściśle określoną ścieżkę kariery. Zaczynasz jako Konsultant/Asystent, po 2-3 latach zostajesz Seniorem, po 5-6 Managerem, potem Senior Managerem. Najlepsi zostaną Partnerami. Dzięki temu, że rotacja jest tak wysoka, firma może utrzymać atrakcyjną ścieżkę kariery. Gdyby nikt nie odchodził, nikt nie mógłby awansować.

Po trzecie, nowi pracownicy to świeże spojrzenie z nowej perspektywy. Firmy Wielkiej Czwórki, pomimo tego że są ogromnymi korporacjami zatrudniającymi po 200 tysięcy pracowników, są uważane za jedne z najbardziej innowacyjnych. Nowozatrudnieni to nowe koncepcje i entuzjazm, który „zasiedziali” pracownicy mogli już utracić.

Po czwarte – po co zmieniać coś co tak dobrze działa? Chociaż co roku setki osób odchodzą z Wielkiej Czwórki, tysiące innych czeka tylko żeby zająć ich miejsce. Co roku udaje im się wyłowić najlepszych studentów a w rankingach najbardziej pożądanych pracodawców zajmują najwyższe pozycje. Przykład Big 4 dobitnie pokazuje, że czasem warto iść pod prąd i robić coś innego niż konkurencja.

Reklamy

Zostaw komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s