Doradztwo strategiczne – kiedy świeży absolwent mówi prezesowi co ma robić

Doradztwo strategiczne na stałe zagościło w polskiej gospodarce. Obecne są tu zarówno najbardziej elitarne firmy z branży, jak i zapewniające kompleksowe usługi firmy Wielkiej Czwórki. Firmy odnotowujące dziesiątki miliardów dolarów przychodu, jak i małe butiki założone przez alumnów tych pierwszych. Każdy chce urwać kawałek lukratywnego tortu o nazwie „doradztwo strategiczne”.

Wiele osób zadaje sobie pytania:

  • Jaką wartość wnoszą firmy doradztwa strategicznego? 
  • Jak to możliwe, że firmy zatrudniające głównie świeżo upieczonych absolwentów są w stanie bezpośrednio doradzać zarządom największych firm na rynku?
  • W jaki sposób 24-letni konsultant może pomóc prezesowi z 30-letnim doświadczeniem w branży?

W tym artykule postaram się odpowiedzieć na te pytania. Po pierwsze, firmy doradztwa strategicznego są ekspertami w rozkładaniu problemów na czynniki pierwsze. Jedna z pierwszych rzeczy, jaką uczą się młodzi konsultanci jest ustrukturyzowane podejście do problemu. Dzięki rozbiciu przypadku na czynniki pierwsze, za pomocą metody MECE (Mutually exclusive and collectively exhaustive) są w stanie łatwo testować różne hipotezy i znaleźć optymalne rozwiązanie.

Przykładowo: Klient chce zwiększyć rentowność swojej firmy i zatrudnia zespół konsultantów w celu rozważenia różnych opcji. Konsultanci następnie rozbijają problem: rentowność można zwiększyć poprzez zwiększenie przychodów lub obniżenie kosztów. Zwiększenie przychodów można osiągnąć poprzez zwiększenie ilości sprzedawanych produktów lub zwiększenie ich ceny. Obniżyć koszty można natomiast poprzez obcięcie kosztów stałych lub kosztów zmiennych. I tak dalej i tak dalej. Następnie konsultanci skupią się na najbardziej obiecujących gałęziach i znajdą rozwiązanie.

Po drugie, klient otrzymuje dedykowany zespół najzdolniejszych osób, którzy pracują po 12 godzin dziennie w celu rozwiązania tego konkretnego problemu. Firmy doradztwa strategicznego co roku znajdują się na szczycie najtrudniejszych procesów rekrutacyjnych na świecie, co pozwala im na wyłowienie wybitnych absolwentów. Klient mógłby sam zebrać zespół w celu rozwiązania problemu, ale pracownicy musieliby się tym zajmować oprócz codziennych obowiązków, dodatkowo nie mając ustrukturyzowanego podejścia do problemu.

Klient dostaje również świeże spojrzenie z zewnątrz. Firmy doradztwa strategicznego doradzają setkom spółek z różnych branż i są w stanie łatwiej zidentyfikować kluczowe czynniki wpływające na działalność spółki i zaproponować zmiany.

Należy również wziąć pod uwagę, że zespół doradczy nie składa się wyłącznie ze świeżych absolwentów, dla których jest to jeden z pierwszych projektów. W zespole znajduje się również najczęściej konsultant z kilkuletnim doświadczeniem oraz partner mający kilkunastoletnie doświadczenie pracy z dziesiątkami firm z danej branży. Ponadto, z uwagi na międzynarodowy charakter pracy w firmach doradczych, w zespole może znajdować się osoba, która rozwiązywała podobny problem w zupełnie innej firmie.

Konsultanci mają również do dyspozycji wiedzę setek ekspertów. Przykładowo, McKinsey posiada 6 „Centrów Wiedzy” na całym świecie, zatrudniając specjalistów z różnych dziedzin. Jedno z takich centrów znajduje się we Wrocławiu, gdzie pracuje ponad 120 osób.

Firmy doradcze mogą także pomóc wprowadzić zarządom niepopularne lub ryzykowne zmiany. Decyzje dotyczące masowych zwolnień, ekspansja na nowe rynki czy wprowadzenie nowych linii produktów mogą wywoływać opór. Gdy takie decyzje zostaną przeanalizowane i poparte przez renomowaną firmę doradztwa strategicznego, pomysł otrzyma większą akceptację.

Co najważniejsze, konsultanci nie muszą wiedzieć wszystkiego o danej spółce. Nie mają takiej potrzeby – podobnie jak lekarz nie wie wszystkiego o swoim pacjencie. Jest natomiast świetny w rozpoznawaniu symptomów, zna szereg chorób i potrafi dopasować odpowiednią formę leczenia.

Dynamiczny rozwój usług doradztwa strategicznego na całym świecie pokazuje, że jest na nie ogromny popyt. Wszystko wskazuje na to, że firmy te nadal będą zaufanymi doradcami dla zarządów, a najlepsi absolwenci będą starać się o tą ścieżkę kariery. Czy powyższe argumenty do Was przemówiły? A może dodalibyście jakieś inne? Zachęcam do dyskusji.

Reklamy

Doradztwo strategiczne – Big 4 czy MBB?

Z roku na rok możemy zauważyć wzrost zainteresowania usługami doradztwa strategicznego. Wzrost ten odbywa się zarówno po stronie firm korzystających z tego typu usług, jak i po stronie absolwentów, widzących w doradztwie możliwość zdobycia unikalnego doświadczenia i kariery zawodowej.

Spośród największych firm zajmujących się doradztwem strategicznym możemy wyróżnić Wielką Trójkę/MBB – w skład której wchodzi McKinsey & Company, Boston Consulting Group oraz Bain & Company. Oprócz nich, równie istotnymi graczami na rynku są firmy Wielkiej Czwórki (Deloitte, EY, PwC i KPMG), w których to konsulting jest najszybciej rozwijającą się linią biznesową.

W tym artykule postaram się porównać MBB i Wielką Czwórkę jako potencjalnych pracodawców. Daleki jestem od rekomendowania konkretnego wyboru – uważam, że obie opcje mają swoje plusy i minusy, a każdy przypisuje poszczególnym atrybutom różne wagi. Jedni wolą pracować po 100 godzin tygodniowo w banku inwestycyjnym, inni wolą ratować świat pracując w organizacji non-profit walczącej z globalnym ociepleniem. Każdemu jego świat. Nie będę również skupiał się na prestiżu – moim zdaniem słowo to jest zdecydowanie nadużywane, a wybór pracodawcy nie powinien być kierowany chęcią pochwalenia się przed znajomymi.

Praca w Wielkiej Trójce (MBB) oznacza…

  1. Wyższe zarobki. Podczas gdy na stanowisku entry-level w Wielkiej Czwórce mediana zarobków w doradztwie biznesowym wynosi 7500 zł brutto, w firmach doradztwa strategicznego mediana to 11 000 zł brutto (Goldman Salary Survey 2017).
  2. Opłacanie drogich studiów MBA. Jak czytamy na stronie McKinsey: „McKinsey jest w Polsce największym prywatnym sponsorem studiów MBA na 6 najlepszych uczelniach świata. Jako młodszy konsultant możesz wyjechać na finansowane przez McKinsey studia na takich uczelniach, jak Harvard, Wharton, Columbia, Kellogg, Stanford czy INSEAD”. Warunkiem jest zobowiązanie się do pozostania w firmie przez kilka lat.
  3. Dłuższe godziny pracy. Nie zdziw się, jeśli od poniedziałku do piątku będziesz pracować na projekcie po 12 godzin dziennie. Dodatkowo, około 50-75% czasu spędzisz z dala od domu. Jednak to, co dla jednych jest dyskwalifikującym minusem, dla innych jest atutem. Będziesz mieć możliwość pracy w różnych zakątkach świata. Jeden z konsultantów MBB opowiadał, że w ramach pewnego projektu miał możliwość odwiedzić 27 krajów na wszystkich kontynentach w ciągu 6 miesięcy.
  4. Trudniejszy proces rekrutacji. W Polsce każda z 3 firm zatrudnia jedynie kilkudziesięciu konsultantów. Oznacza to, że w ciągu roku przyjmują one maksymalnie kilka-kilkanaście osób, stąd bardzo trudno dostać tam pracę. Nie biorę tutaj pod uwagę Knowledge Centers, które charakteryzują się innym rodzajem pracy.
  5. Zarówno McKinsey, Bain, jak i BCG mają biura tylko w Warszawie. W związku z tym podjęcie pracy będzie wiązało się z przeprowadzką do stolicy. W przeciwieństwie do MBB, Wielka Czwórka ma biura regionalne we wszystkich dużych miastach w Polsce. Należy jednak zrobić rozeznanie – nie we wszystkich biurach znajdują się zespoły dedykowane doradztwu strategicznemu.

Z kolei Wielka Czwórka oznacza…

  1. Lepszy work-life balance. Pomimo tego, że Wielka Czwórka znana jest z długich godzin pracy, w porównaniu do MBB możesz liczyć na znacznie lepszą równowagę. W MBB standardem jest praca do 20-21. W Wielkiej Czwórce w zdecydowanej większości będziesz kończyć wcześniej.
  2. Łatwiejszy proces rekrutacji. W przeciwieństwie do MBB, każda firma Wielkiej Czwórki zatrudnia w Polsce po kilka tysięcy pracowników. Oczywiście jedynie niewielka część z nich zajmuje się doradztwem strategicznym i należy liczyć się z tym, że jest to najbardziej oblegana linia biznesowa. Jednak generalnie, liczba oferowanych stanowisk pracy dla potencjalnych kandydatów jest dużo większa.
  3. Możliwość pracy w różnych działach. Oprócz ścisłego doradztwa strategicznego, Wielka Czwórka ma wiele innych działów doradczych. Jeśli z czasem zdecydujesz się rozwijać w innym kierunku, w wielu przypadkach będzie to możliwe bez konieczności zmiany pracodawcy.

Na koniec chciałbym przedstawić garść danych na temat Wielkiej Czwórki i MBB, z których można wywnioskować parę ciekawych informacji.

Która strona bardziej Was przekonała? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.