Doradztwo strategiczne – Big 4 czy MBB?

Z roku na rok możemy zauważyć wzrost zainteresowania usługami doradztwa strategicznego. Wzrost ten odbywa się zarówno po stronie firm korzystających z tego typu usług, jak i po stronie absolwentów, widzących w doradztwie możliwość zdobycia unikalnego doświadczenia i kariery zawodowej.

Spośród największych firm zajmujących się doradztwem strategicznym możemy wyróżnić Wielką Trójkę/MBB – w skład której wchodzi McKinsey & Company, Boston Consulting Group oraz Bain & Company. Oprócz nich, równie istotnymi graczami na rynku są firmy Wielkiej Czwórki (Deloitte, EY, PwC i KPMG), w których to konsulting jest najszybciej rozwijającą się linią biznesową.

W tym artykule postaram się porównać MBB i Wielką Czwórkę jako potencjalnych pracodawców. Daleki jestem od rekomendowania konkretnego wyboru – uważam, że obie opcje mają swoje plusy i minusy, a każdy przypisuje poszczególnym atrybutom różne wagi. Jedni wolą pracować po 100 godzin tygodniowo w banku inwestycyjnym, inni wolą ratować świat pracując w organizacji non-profit walczącej z globalnym ociepleniem. Każdemu jego świat. Nie będę również skupiał się na prestiżu – moim zdaniem słowo to jest zdecydowanie nadużywane, a wybór pracodawcy nie powinien być kierowany chęcią pochwalenia się przed znajomymi.

Praca w Wielkiej Trójce (MBB) oznacza…

  1. Wyższe zarobki. Podczas gdy na stanowisku entry-level w Wielkiej Czwórce mediana zarobków w doradztwie biznesowym wynosi 7500 zł brutto, w firmach doradztwa strategicznego mediana to 11 000 zł brutto (Goldman Salary Survey 2017).
  2. Opłacanie drogich studiów MBA. Jak czytamy na stronie McKinsey: „McKinsey jest w Polsce największym prywatnym sponsorem studiów MBA na 6 najlepszych uczelniach świata. Jako młodszy konsultant możesz wyjechać na finansowane przez McKinsey studia na takich uczelniach, jak Harvard, Wharton, Columbia, Kellogg, Stanford czy INSEAD”. Warunkiem jest zobowiązanie się do pozostania w firmie przez kilka lat.
  3. Dłuższe godziny pracy. Nie zdziw się, jeśli od poniedziałku do piątku będziesz pracować na projekcie po 12 godzin dziennie. Dodatkowo, około 50-75% czasu spędzisz z dala od domu. Jednak to, co dla jednych jest dyskwalifikującym minusem, dla innych jest atutem. Będziesz mieć możliwość pracy w różnych zakątkach świata. Jeden z konsultantów MBB opowiadał, że w ramach pewnego projektu miał możliwość odwiedzić 27 krajów na wszystkich kontynentach w ciągu 6 miesięcy.
  4. Trudniejszy proces rekrutacji. W Polsce każda z 3 firm zatrudnia jedynie kilkudziesięciu konsultantów. Oznacza to, że w ciągu roku przyjmują one maksymalnie kilka-kilkanaście osób, stąd bardzo trudno dostać tam pracę. Nie biorę tutaj pod uwagę Knowledge Centers, które charakteryzują się innym rodzajem pracy.
  5. Zarówno McKinsey, Bain, jak i BCG mają biura tylko w Warszawie. W związku z tym podjęcie pracy będzie wiązało się z przeprowadzką do stolicy. W przeciwieństwie do MBB, Wielka Czwórka ma biura regionalne we wszystkich dużych miastach w Polsce. Należy jednak zrobić rozeznanie – nie we wszystkich biurach znajdują się zespoły dedykowane doradztwu strategicznemu.

Z kolei Wielka Czwórka oznacza…

  1. Lepszy work-life balance. Pomimo tego, że Wielka Czwórka znana jest z długich godzin pracy, w porównaniu do MBB możesz liczyć na znacznie lepszą równowagę. W MBB standardem jest praca do 20-21. W Wielkiej Czwórce w zdecydowanej większości będziesz kończyć wcześniej.
  2. Łatwiejszy proces rekrutacji. W przeciwieństwie do MBB, każda firma Wielkiej Czwórki zatrudnia w Polsce po kilka tysięcy pracowników. Oczywiście jedynie niewielka część z nich zajmuje się doradztwem strategicznym i należy liczyć się z tym, że jest to najbardziej oblegana linia biznesowa. Jednak generalnie, liczba oferowanych stanowisk pracy dla potencjalnych kandydatów jest dużo większa.
  3. Możliwość pracy w różnych działach. Oprócz ścisłego doradztwa strategicznego, Wielka Czwórka ma wiele innych działów doradczych. Jeśli z czasem zdecydujesz się rozwijać w innym kierunku, w wielu przypadkach będzie to możliwe bez konieczności zmiany pracodawcy.

Na koniec chciałbym przedstawić garść danych na temat Wielkiej Czwórki i MBB, z których można wywnioskować parę ciekawych informacji.

Która strona bardziej Was przekonała? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Reklamy

Konsulting, audyt, podatki. Którą linię biznesową wybrać?

Wielu studentów, którzy chcą rozpocząć swoją karierę w Wielkiej Czwórce, ma problem z wyborem linii biznesowej. Sam niejednokrotnie otrzymałem maile z pytaniem co wybrać – audyt czy konsulting? Tak jak obiecałem w tym artykule, dziś postaram się przybliżyć Wam 3 najpopularniejsze linie biznesowe w ramach Wielkiej Czwórki: doradztwo biznesowe, audyt i podatki.

Warto jednak zaznaczyć, że nie są to jedyne możliwe specjalizacje. Oprócz tego możemy się spotkać z doradztwem transakcyjnym, kancelarią prawną, aktuariatem, przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy i innymi, w których praca jest zapewne równie ciekawa. Opisanie ich wszystkich wykracza jednak poza ramy tego artykułu, a zainteresowanych odsyłam na strony poszczególnych firm.

Kariera audytora

Gdy myślimy o Wielkiej Czwórce, często pierwszą rzeczą, która przychodzi nam do głowy jest audyt. Nic dziwnego, Wielka Czwórka kontroluje 82% rynku audytu w Polsce. Same czynności rewizji finansowej pozwoliły jej osiągnąć przychody na poziomie prawie 400 mln złotych w 2016 roku.

Karierę w audycie rozpoczynamy na stanowisku Praktykanta lub od razu Asystenta/Konsultanta. Praktyki trwają najczęściej od września/października, przez cały gorący sezon aż do marca/kwietnia. Na podstawowym stanowisku Asystenta, jesteśmy odpowiedzialni za badanie konkretnych elementów sprawozdania finansowego. Poznajemy metodologię przeprowadzania audytu biorąc udział w inwentaryzacji, testowaniu kontroli wewnętrznych i innych czynnościach. Po 2-3 latach możemy awansować na stanowisko Starszego Asystenta/Starszego Konsultanta/Młodszego Specjalisty (nazewnictwo różni się w zależności of firmy). Wiele osób po tym okresie decyduje się na przejście na stronę biznesu na stanowisko audytora wewnętrznego, specjalisty ds. kontrolingu lub kontrolera finansowego.

Mediana zarobków na stanowisku Konsultanta w dziale audytu w Wielkiej Czwórce wynosi 6000 zł brutto, jednak w biurach regionalnych zarobki mogą być nieco niższe niż w Warszawie. Jest to dobra ścieżka kariery dla osób, które chcą się rozwijać w obrębie finansów. Minusem jest niewątpliwie okres zimowy, gdy pracuje się nierzadko po kilkanaście godzin dziennie, a nawet w weekendy. Work-life balance jest wtedy poważnie zachwiany, a my możemy zapomnieć o zimowych wyjazdach na narty. Spotkałem się również z opiniami, że praca w audycie w dłuższym okresie jest dosyć monotonna, dlatego część osób decyduje się na kontynuowanie kariery w konsultingu.

Z drugiej strony plusem jest opłacanie przez pracodawcę drogich kwalifikacji, takich jak Biegły Rewident, ACCA czy CPA. Osobom, których celem są wysokie stanowiska w obszarze finansów, otworzą one wiele drzwi i zwiększą potencjał zarobkowy.

Kariera w doradztwie biznesowym

Doradztwo biznesowe, inaczej konsulting, jest uważane za najciekawszą linię biznesową. Jest ona tym samym najbardziej oblegana, co oznacza większą liczbę kandydatów na jedno miejsce niż w przypadku pozostałych linii. Konsulting wiąże się również z najwyższymi zarobkami „na start”. Mediana wynagrodzenia na podstawowym stanowisku konsultanta wynosi 7500 zł brutto.

Doradztwo biznesowe dzieli się na różne działy, m.in. doradztwo w zakresie IT, doradztwo strategiczne, doradztwo operacyjne i inne. Osoba zaczynająca pracę w konsultingu zajmuje się najczęściej zbieraniem dokumentacji i informacji, następnie ich analizą, a na koniec proponowaniem rozwiązań i przygotowywaniem opinii, raportu lub rekomendacji.

Dział doradztwa biznesowego wymaga nieco bardziej twórczego myślenia niż dział audytu, ponieważ zajmuje się rozwiązywaniem problemów, a nie tylko sprawdzaniem stanu faktycznego. Z czasem konsultanci zaczynają się rozwijać w konkretnej branży. Po kilku latach mogą oni przejść na stanowisko menedżera w firmach z sektorów, w których się specjalizują. Osoby na wyższych stanowiskach jako cenieni specjaliści nierzadko przechodzą na wysokie funkcje związane z zarządzaniem organizacją.

Minusem pracy w konsultingu są częste wyjazdy do klientów. Z uwagi na to osoby mogą mieć problem z zachowaniem work-life balance.

Kariera w doradztwie podatkowym

Doradztwo podatkowe najczęściej utożsamiane jest z karierą dla studentów prawa. Jest to błędne przekonanie i o ile rzeczywiście podatki są ciekawą opcją dla osób po prawie, o tyle studenci kierunków ekonomicznych również się tutaj odnajdą.

W mojej ocenie doradztwo podatkowe pozwala na zachowanie największej równowagi między życiem osobistym a pracą. Praca w większości wykonywana jest w biurze i nie wiąże się z częstymi wyjazdami. Na nadgodziny należy się natomiast nastawić pod koniec roku, gdy firmy przygotowują się do wejścia nowych regulacji. Jednocześnie mediana zarobków nie odstaje od innych linii biznesowych. Osoby na stanowisku konsultanta zarabiają przeciętnie 6500 zł brutto.

Konsultanci w dziale doradztwa podatkowego zajmują się wyszukiwaniem i analizą informacji (tzw. research), a następnie przygotowywaniem na ich podstawie opinii podatkowych. Biorą również udział w przeglądach podatkowych, pośredniczą w kontakcie między firmami a organami skarbowymi, a także przygotowują deklaracje podatkowe.

Konsultanci po kilku latach mogą przejść na stanowiska ekspertów podatkowych lub analityków podatkowych. Pomocna w tym przypadku będzie kwalifikacja doradcy podatkowego, w uzyskaniu której konsultanci mogą liczyć na wsparcie ze strony firmy.

Weź sprawę w swoje ręce

Mimo moich najszczerszych chęci, najlepszym sposobem dokonania wyboru jest aplikacja na praktyki i przekonanie się na własnej skórze jak wygląda praca w danym dziale. Inaczej wygląda ona z zewnątrz, a inaczej podchodzimy do niej pracując na konkretnym stanowisku. Warto również pamiętać, że żadna decyzja nie jest tą ostateczną. Firmy pozwalają na transfery pomiędzy działami a my mamy możliwość wyboru najciekawszej dla nas ścieżki kariery.

Czy jesteś gotowy na karierę w Wielkiej Czwórce?

pwc

Już od wielu lat pierwsza praca po studiach w jednej z firm Wielkiej Czwórki jest uważana za świetną trampolinę do kariery. Firmy te oferują bardzo przyjazną ofertę dla wybitnie zdolnych studentów oraz absolwentów. Wielka Czwórka często już w trakcie studiów nawiązuje relacje ze studentami oferując im płatne praktyki, programy partnerskie czy różnego rodzaju konkursy.

Praca w firmach Big 4 wymaga ogromnego zaangażowania, dlatego procesy rekrutacyjne przechodzą jedynie nieliczni. Pierwsze lata pracy wiążą się z intensywnym zdobywaniem kompetencji oraz bardzo absorbującą pracą. Dlatego też po kilku latach wielu pracowników przechodzi na stronę biznesu, obejmując prestiżowe stanowiska menedżerów, kontrolerów i dyrektorów finansowych. Inni, skuszeni jasną ścieżką rozwoju, zwiążą swój los z firmą na dłużej. Ta droga prowadzi poprzez kolejne stanowiska od konsultanta, przez starszego konsultanta, menedżera, dyrektora, aż do stanowiska partnera.

Firmy audytorskie już na etapie rekrutacji są świadomi że wiele osób po kilku latach odejdzie by podjąć pracę w innych branżach. Jednak ciekawym rozwiązaniem z tej branży jest podtrzymywanie ciepłych relacji z takimi osobami. Wiele firm prowadzi specjalne programy dla tzw. Alumnów, które polegają na informowaniu i zapraszaniu byłych pracowników na ważne wydarzenia i spotkania.

Dlatego też co roku każda z firm Wielkiej Czwórki przyjmuje ponad setkę stażystów marzących o etacie. – Kuszą zarobki, prestiż firmy i doświadczenie, które można tam zdobyć – wymienia Magda, 23-letnia studentka i jednocześnie stażystka w jednej z firm wielkiej czwórki. Choć pracownicy nie mogą publicznie mówić o swoich zarobkach, z badań wynika że na kilkumiesięcznym stażu można zarobić 2 – 3 tys. zł za miesiąc, a potem, zaczynając pracę np. w audycie, można liczyć na wynagrodzenie rzędu 4,5 – 5,5 tys. zł brutto. Po dwóch – trzech latach zarobki zbliżają się do 10 tys. zł.

Praca w tych firmach to niestety nie tylko pozytywy. W okresie zimowym, pracownicy często pracują nawet po 60 godzin tygodniowo, dlatego próżno szukać wśród nich amatorów sportów zimowych. Firmy zgadzają się jednak na „odebranie” tych godzin w sezonie letnim, kiedy pracy jest mniej.

– Firmy z wielkiej czwórki to bardzo dobra szkoła i jeśli ktoś potrafi wykorzystać możliwości nauki, jest w stanie znacznie podnieść swą wartość – podsumowuje Marcin Anklewicz, właściciel firmy doradczej Acropolis Advisory, który przez 11 lat pracował w Ernst & Young.